Zamówiłem kartę DKV. Czytałem również o innych opcjach, ale z DKV mam bardzo dobre doświadczenia. W sumie to nadal korzystamy z tej karty dla naszej Octavii, ciesząc się atrakcyjnymi cenami paliw w porównaniu do innych, takich jak Routex. Podpiąłem kartę do aplikacji, sprawdziłem ceny i odpiąłem kartę niemal natychmiast. Niestety, jeśli chodzi o ładowanie samochodów elektrycznych, jest po prostu drożej. Wciąż najbardziej opłaca się korzystać z aplikacji Elocity i Greenway, a resztę ładowań realizować ad hoc, np. za pomocą kodu QR. Szkoda, bo uwielbiam mieć 1-2 zbiorcze faktury miesięcznie, a nie za każde pojedyncze ładowanie.
Ostatnio wpadłem na pomysł, aby pojechać na tańszą ładowarkę do Lidla w Starym Koniku, ale jednak się rozmyśliłem. Posiadając samochód elektryczny, nie chcę jeździć wolniej tylko po to, by zaoszczędzić energię. Chcę podróżować zgodnie z przepisami, optymalizować czas i korzystać z autostrad, gdy mam taką możliwość. Czas jest dla mnie najważniejszy.
Na trasie do Lidla w Starym Koniku 80% drogi to autostrada, co oczywiście wpływa na zużycie energii. W jedną stronę wynosi ono 4 kWh (dokładnie 3,97 kWh). Może jadąc drogą krajową zużycie byłoby bliżej 3 kWh, a może nawet mniej – pewnie kiedyś to zweryfikuję. Ale wracając do obliczeń: skoro w jedną stronę zużywam 4 kWh, to w dwie strony wyjdzie około 8 kWh.
Ładowarka DC 50 kW w Lidlu kosztuje 1,99 zł brutto za 1 kWh. Dla porównania, ładowarka DC 60 kW w Mińsku to koszt 2,39 zł brutto za 1 kWh. Różnica wynosi 40 groszy na 1 kWh. Koszt dojazdu do Lidla, zakładając tam ładowanie, wynosi 15,92 zł brutto. Żeby zrównać koszty, musiałbym doładować 39,8 kWh, żeby Lidl okazał się bardziej opłacalny. W rzeczywistości, doładowanie takiej ilości energii przy stracie czasu nie ma większego sensu. 40 kWh to ponad połowa baterii o pojemności 77,5 kWh, a rzadko ładujemy baterię powyżej 50%. Strata 40 minut dla oszczędności kilku złotych przy ładowaniu w zakresie 10-80%? Różnica w cenie wynosi mniej niż 10 zł. I tak oto matematycznie obaliłem swój własny pomysł. :)
Na szczęście lada moment uruchomią ładowarkę w Lidlu w Mińsku, co rozwiąże dylematy (chyba że Budimex zdecyduje się wtedy na obniżkę cen :)).
Do Lidla w Starym Koniku warto zjechać, jeśli wracamy z Warszawy i mamy mało energii, a potrzebujemy zrobić zakupy. To niedaleko od zjazdu, więc wtedy można spokojnie skorzystać z ładowania DC albo AC. 😊