Trzy tygodnie z kawałkiem — od 23 kwietnia do 12 maja. W tym okresie zmieściła się majówka, długi weekend i wyjazd do Mieroszowa na pogrzeb kolegi. Sumarycznie 2418 km, 437,32 kWh zużycia, średnia cena prądu 1,62 zł/kWh.
Z tego wychodzi:
| Wskaźnik | Wartość |
|---|---|
| Kilometry | 2418 km |
| Zużycie | 437,32 kWh |
| Średnie zużycie | 18,08 kWh/100 km |
| Średnia cena prądu | 1,62 zł/kWh |
| Całkowity koszt prądu | ~708 zł |
| Koszt na 100 km | ~29,30 zł |
W tym mieści się też wyjazd do Mieroszowa — 1066 km, dwa dni i ~392 zł za prąd. Ta wyprawa wyciągnęła średnią w górę, bo skok bez planowania zawsze drożeje.
Ekoen w majówkę — ładowanie za pół darmo (a mogło być prawie za darmo)
W majówkę Ekoen zrobił promocję. Słonecznie było, fotowoltaika dawała radę, więc dało się ładować poniżej 50 gr/kWh, a w niektórych godzinach nawet po 1 grosz. Wybrałem czas po 34 gr/kWh — przynajmniej kolejek nie było dużych. Mogłem celować w „za grosze”, ale walka o miejsce w godzinach szczytu promocji to nie jest moja bajka.
Fajnie, że Ekoen robi takie akcje. Mają szybkie ładowarki 350 kW, na co dzień są w dobrej cenie, a tu jeszcze takie promocje. Super.
To jest też część odpowiedzi na pytanie, dlaczego średnia za ten okres wyszła 1,62 zł/kWh, a nie 1,86 jak na klasycznej trasie Ionity. Kilka mocnych tanich stopów w majówce sporo ściągnęło z górnego pułapu — Ekoen po 34 gr i Supercharger Al. Krakowska po 0 zł (program poleceń) zrobiły robotę.
Co z tego zostaje
29,30 zł na 100 km to przyzwoity wynik jak na okres, w którym jedna z dwóch dłuższych tras była zupełnie nieplanowana. Spalinówka na tych samych kilometrach przy 6 l/100 km i 6,50 zł/l Pb95 zrobiłaby ~39 zł/100 km — kilka złotych więcej. Nie kosmiczna różnica, ale jest.
Promocja Ekoen pokazała przy okazji, że jak operator chce, to ceny prądu z fotowoltaiki potrafią być naprawdę śmieszne. Pytanie tylko, czy to się utrzyma jako stała oferta, czy zostaje przy akcjach okazjonalnych. Na razie traktuję to jako miły bonus, a nie regułę.