Pod koniec kwietnia, 23-ego dotarła do nas tragiczna wiadomość o śmierci naszego kolegi. Ten wpis też jest dla Ciebie, Jarku — jako wielkiego fana motoryzacji.
Wyjechaliśmy 28 kwietnia po pracy, nienaładowani, więc droga była usłana ładowaniami. Najpierw Warszawa Okęcie, potem Lućmierz, a przed noclegiem Bielany Wrocławskie — ostatnie kilometry za darmo. Sumarycznie tego dnia 448 km, 91,88 kWh zużycia i 177 zł zapłacone na publicznych stacjach.
Mieroszów — pogrzeb i najstarszy SuC w Polsce po drodze
Po noclegu ruszyliśmy w tę malowniczą podróż na pogrzeb w miejscowości Mieroszów. Po drodze złapaliśmy się ze znajomymi przy Kostomłotach — nie mogliśmy nie skorzystać z tego, że nie ma kolejki (szok!) i doładować się na najstarszej działającej jeszcze ładowarce Supercharger w Polsce. Drogo, wolno, ale zaliczone.
Później trasa przez malownicze okolice w kierunku Wałbrzycha, praktycznie pod samą granicę czeską, gdzie w Mieroszowie spoczął nasz kolega Jarek Hryszko. Jarek, którego artykuł o eksperymentach AI natchnionych „Odyseją Kosmiczną 2001” ostatnio publikował spidersweb. Smutno nam wszystkim, że nie ma Cię już z nami.
Powrót — 618 km w jeden dzień
Wracając po pogrzebie: Bielany Wrocławskie, Nowostawy pod Łodzią, Warszawa Okęcie. Tego dnia 618 km, 119 kWh zużycia, średni koszt prądu 1,81 zł/kWh. Razem z dniem poprzednim — dwa dni za kierownicą, trzy województwa, granica czeska w zasięgu wzroku.
Statystyki całej wyprawy
| Dzień | Kilometry | Zużycie | Koszt prądu | Zł/100 km |
|---|---|---|---|---|
| 28.04 — Warszawa → Bielany Wr. | 448 km | 91,88 kWh | 177 zł | 39,51 zł |
| 29.04 — Mieroszów → Warszawa | 618 km | 119 kWh | ~215 zł | 34,85 zł |
| Razem | 1066 km | ~211 kWh | ~392 zł | ~36,80 zł |
Średnie zużycie ~19,8 kWh/100 km, średnia cena prądu na tej wyprawie ~1,86 zł/kWh. Drożej niż na typowej trasie, bo skok po pracy bez planowania — każda ładowarka, jaka wypadła po drodze.
Jarku — spoczywaj w pokoju.